Czy suplementy na odchudzanie dają pożądany efekt?

Szczupły owal z zarysowanymi kośćmi policzkowymi to pożądany przez wiele kobiet kształt twarzy. Najbardziej oczywistym sposobem na pozbycie się nadmiaru tłuszczu z policzków jest dieta wraz z ćwiczeniami. Zwłaszcza intensywny wysiłek fizyczny, na przykład bieganie, redukuje zbędny tłuszczyk z twarzy. Istnieje nawet termin opisujący to zjawisko jako „twarz biegacza”, czyli niemal pozbawiona tłuszczu, mimo wagi ciała w normie. Jeśli jednak nasz organizm ma tendencję do odkładania tkanki tłuszczowej na twarzy, to pomimo reżimu dietetycznego i treningowego, nie będzie łatwo wysubtelnić rysy. Odchudzanie twarzy można wspomóc odpowiednimi ćwiczeniami, czyli jogą twarzy. Wzmocni to mięśnie twarzy i ujędrni skórę, dzięki czemu twarz będzie wyglądać subtelniej. Nie należy jednak przesadzać, ponieważ nadmierne rozbudowanie niektórych partii, na przykład żwaczy, może przynieść odwrotny do zamierzonego efekt. Najefektywniej dzięki ćwiczeniom można pozbyć się drugiego podbródka. Należy odgiąć głowę do tyłu i napinać mięśnie pod brodą przez kilka sekund. Przynosi to świetny efekt, jednak wymaga powtarzania i systematyczności. Inne doskonałe ćwiczenie to dmuchanie balonika. Trzeba nadąć policzki jak najmocniej i wytrzymać kilka sekund. Doskonale uwydatnia to kości policzkowe. Ćwiczenia te powtarzamy dziesięć razy w trzech seriach rano i wieczorem. Odpowiednie kosmetyki, przede wszystkim kremy o działaniu ujędrniającym, również mogą okazać się pomocne, ponieważ lekko liftingują skórę twarzy, unosząc ją i napinając, a tym samym wysubtelniając. Wrażenie pulchnej twarzy to nie zawsze wina nadmiaru tłuszczu. Czasami winę ponosi opuchlizna. Łatwo to ocenić, patrząc na okolicę oczu. Jeśli dostrzegamy nieestetyczne worki, to znak, że powinniśmy dostarczać organizmowi większej ilości płynów, czyli co najmniej 2 litry niegazowanych i niesłodzonych napojów między posiłkami. Świetnie sprawdzi się woda mineralna z sokiem z cytryny lub świeżymi owocami pokrojonymi na plastry, napary ziołowe, na przykład mięta, zielona i biała herbata, soki i koktajle z warzyw i owoców, oczywiście bez dodatku cukru. Kawa, czarna herbata oraz kolorowe napoje, chociaż odwadniają, nie są wskazane, ponieważ organizm narażony na utratę wody, chętniej ją gromadzi. Opuchlizna bywa też oznaką alergii. Czasem wystarczy na kilka dni odstawić produkty zawierające gluten czy laktozę, by zauważyć poprawę w wyglądzie twarzy. Nie trzeba chyba przypominać, że opuchnięta twarz pojawia się również w wyniku spożywania alkoholu, nawet w niewielkich ilościach. Doraźną pomoc w przypadku opuchlizny przynoszą masaże kostkami lodu, oczywiście przy wrażliwej cerze należy masować przez bawełnianą chusteczkę. Wodę z kranu najlepiej zastąpić naparem ziołowym lub zieloną herbatą. Zamiast lodu można sięgnąć po modne ostatnio, a tym samym dostępne w wielu sklepach, masażery z końcówkami metalowymi lub z kamieni szlachetnych. Czasem za pulchny wygląd odpowiadają mięśnie i wtedy odchudzanie twarzy niewiele pomoże. Rozbudowane żwacze, czyli mięśnie znajdujące się w kątach żuchwy, nadają twarzy masywny i kwadratowy wygląd. Tutaj niestety sytuację poprawi tylko medycyna estetyczna. Jeśli nadmiernie rozbudowane mięśnie żwaczy są wynikiem wady zgryzu, co ocenić powinien ortodonta, wtedy dobrym pomysłem jest aparat ortodontyczny. Zmienia on relacje zgryzowe, dzięki czemu nie zagryzamy zębów tak silnie i żwacze tracą swoją objętość, a twarz subtelnieje, ukazując kości policzkowe. Niekiedy mamy do czynienia z rozrośniętymi żwaczami przy zgryzie prawidłowym, ponieważ zaciskamy zęby na skutek napięcia nerwowego, najczęściej w nocy. To tak zwany bruksizm. Ulgę, a tym samym złagodzenie rysów, przyniesie specjalna szyna relaksacyjna, którą na zlecenie dentysty wykona technik. Innym sposobem jest ostrzyknięcie toksyną botulinową w gabinecie lekarza medycyny estetycznej. Efekty wyszczuplenia twarzy po tym zabiegu są spektakularne. Jednak nie należy on do najtańszych. Zwykle w gabinecie trzeba zostawić kwotę około 1000 złotych. Wymaga również powtarzania. Na początku co trzy-cztery miesiące przez dwa lata, potem mięsień żwacz słabnie i zabieg można powtarzać rzadziej. Medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna dają również inne możliwości na odchudzanie twarzy, jeśli problemem jest jednak tłuszcz. Zabiegi z zakresu wolumetrii z użyciem preparatów z kwasem hialuronowym czy innymi substancjami pomogą nadać twarzy odpowiednie proporcje, optycznie ją wyszczuplając. Taki efekt daje na przykład powiększenie brody czy uniesienie kości policzkowych. Inną opcją jest zabieg lipolizy, polegający na wstrzyknięciu preparatu dosłownie rozpuszczającego tłuszcz. Niestety rzadko stosuje się go w okolicach twarzy innych niż drugi podbródek, ponieważ może zadziałać nierównomiernie, powodując asymetrię rysów twarzy. Najnowszym zabiegiem dla osób pragnących raz na zawsze pozbyć się dziecięcych policzków jest odchudzanie twarzy poprzez wycięcie poduszek Bichata, czyli depozytów tłuszczu znajdujących się w centralnej części policzków. Jest to zabieg operacyjny przeprowadzany przez chirurga w znieczuleniu miejscowym lub całkowitym. W odróżnieniu od zabiegów z użyciem botoksu czy kwasu hialuronowego, efekt jest nieodwracalny. Optyczne odchudzanie twarzy można wykonać przy użyciu makijażu. Obszary, które chcemy wyszczuplić, trzeba pokryć kosmetykiem o kolorze ciemniejszym od naszej skóry, czyli bronzerem. Należy jednak podkreślić, że odchudzanie twarzy jest procesem naturalnym i przebiega samoistnie wraz z wiekiem. Dziecięce twarze są pulchne, a tkanka tłuszczowa rozłożona jest równomiernie. W miarę postępowania procesu starzenia tracimy tkankę tłuszczową z twarzy, dochodzi też do zmniejszenia objętości mięśni, a nawet kości, skutkiem czego twarz staje się obwisła i zasuszona. Okrąglejsza twarz sprawia, że wyglądamy młodziej i dłużej tę młodość zachowamy. Dobrze jest się zatem zastanowić, czy warto przyspieszać bieg czasu, próbując odchudzić nieco może zbyt pulchną twarz, czy to za pomocą wyczerpującego treningu i restrykcyjnej diety (oczywiście w przypadku braku nadwagi), czy też kosztownych zabiegów. Może zatem warto zaakceptować siebie i nie walczyć z tym, co mamy zapisane w genach?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here